Złocista opalenizna dodaje pewności siebie, ale czy warto ryzykować dla niej zdrowie skóry? Z opalaniem natryskowym na szczęście nie musisz wybierać.
Witajcie w kolejnym artykule z cyklu „Co wpisujecie w Google, zanim umówicie wizytę”. Po rozwianiu Waszych obaw dotyczących brudzenia ubrań, bierzemy na tapet temat, który jest dla mnie absolutnie najważniejszy: Wasze zdrowie i bezpieczeństwo.
Bardzo często pytacie, czy opalanie natryskowe jest zdrowsze od tradycyjnego wylegiwania się na słońcu lub wizyt w solarium.
Krótka odpowiedź
Krótka odpowiedź brzmi: Zdecydowanie tak! To najbezpieczniejsza forma opalania, jaka istnieje. Jednak żeby zrozumieć, dlaczego lekarze dermatolodzy tak chętnie dają jej zielone światło, musimy ponownie zajrzeć do składu płynów.
Magia DHA, czyli jak to właściwie działa?
Za piękny, czekoladowy odcień Twojej skóry odpowiada składnik o nazwie DHA. Brzmi groźnie? Spokojnie! To w 100% bezpieczny związek naturalnego pochodzenia najczęściej pozyskiwany z buraków cukrowych lub trzciny cukrowej.
DHA działa tylko na zewnętrzną, rogową warstwę naskórka. Wchodzi w bezpieczną reakcję z aminokwasami, dając efekt pięknej opalenizny. Co to oznacza w praktyce?
- Płyn nie wnika do krwiobiegu.
- Nie uszkadza głębszych warstw skóry.
- Naturalnie złuszcza się wraz z martwym naskórkiem (dlatego pełna opalenizna utrzymuje się 7–10 dni).
Dodatkowo, płyny marek premium, na których pracuję (czyli TanExpert, MineTan i FakeBake) są bogate w składniki pielęgnujące i nawilżające. W moim kameralnym podkrakowskim studio Afterglow oferuję m.in. usługę Premium, która obejmuje specjalną bazę PrimeGlow, dbającą o kondycję Twojej skóry w trakcie i po zabiegu.
Opalanie natryskowe a słońce i solarium
Wszyscy kochamy wygląd muśniętej wakacyjnym słońcem skóry. Niestety, promieniowanie UV (zarówno to słoneczne, jak i z lamp w solarium) niesie za sobą ogromne ryzyko:
- Przyspiesza fotostarzenie (badania donoszą, że odpowiedzialne jest aż za 80% oznak starzenia).
- Powoduje przebarwienia, z którymi potem ciężko walczyć.
- Znacznie zwiększa ryzyko chorób skóry, w tym czerniaka.
Opalanie natryskowe eliminuje wszystkie te zagrożenia. Zyskujesz efekt jak po dwóch tygodniach spędzonych na Malediwach w zaledwie 15 minut — bez ekspozycji na promieniowanie UV.
Podsumowując
Zdrowa skóra to nawilżona skóra, która nie jest wystawiona na szkodliwe promieniowanie UV. Wybierając profesjonalną spray-tannerkę stosującą sprawdzone, markowe płyny, zyskasz piękny, zdrowy koloryt i naturalny efekt bez ryzyka, które niesie za sobą stosowanie tanich, niskiej jakości preparatów o kiepskim składzie.
A do tego zabieg u mnie jest po prostu bezstresowy. Jeśli mieszkasz w północnej części Krakowa (Prądnik Biały, Prądnik Czerwony, Krowodrza) lub w okolicznych gminach jak Zielonki czy Michałowice, dojazd zajmie Ci zaledwie 10–15 minut.
Wpadnij do Afterglow w luźnym dresie, bez makijażu. Zaparkujesz pod samymi drzwiami w spokojnej, kameralnej okolicy w Boleniu. A ja zadbam o to, żebyś poczuła się komfortowo i wyszła z piękną, zdrową opalenizną. Zarezerwuj termin na Booksy i dołącz do grona kobiet, które wybrały bezpieczny glow!